07 kwietnia 2007 roku panskiego... 2007-11-04 04:52:26

pamiętam jak pisałam ostatnią notkę. cieszyłam się.... cieszyłam że za kilka godzin wstanie nowy dzień... że złoże mu życzenia... że będą święta.. że tata pojedzie po Nią do szpitala i że przytulę ją w końcu.. że ją przytulę... i pamiętam jak wstałam rano.. 7 kwietnia 2007 roku...przerażona...bo śniło mi się że wszyscy siedzieli przy stole i dzielili się jajkiem... i zobaczyłam dziadka... z spuszczoną głową..a obok niego babcia.. uśmiechnięta jak zawsze...
i pamiętam że była 8ma rano. i że nikogo nie było w domu... i że nie wiedziałam o co chodzi do momentu kiedy ojciec nie wparował do mieszkania...pamiętam że popatrzyłam się na niego i spytałam gdzie jest mama... a on popatrzył się na mnie i odrzekł...
-to ty nic nie wiesz...?
-ale co?
-Lena.. babcia umarła...
i wyszedł....
to co powiedział dotarło do mnie po jakichś 30 minutach...to dziwne jak organizm wolno reaguje na takie informacje... pamiętam że siedziałam w pokoju na łózku i bujałam się jakbym miała chorobę sierocą...a potem zaczęłam najzwyczajniej na świecie ryczeć.... pamiętam że nie widziałam jej dwa miesiące... ostatni raz na jej urodzinach... trzymałam za rękę i głaskałam po schorowanej głowie.. i nie miałam czasu żeby ją odwiedzić ... "nie miałam czasu"... chyba już do końca życia będę sobie to wypominać... "że nie miałam kurwa czasu"...a miałam go tak naprawdę od cholery i jeszcze więcej...
zawsze sobie powtarzałam że na wszystko będzie jeszcze czas. nie prawda. pieprzona nie prawda.
kochałam ją najmocniej na świecie. a zabrakło mi dla niej czasu...a miałam przecież w cale nie tak daleko...
ludzie odchodzą chyba dlatego że przestają czuć się potrzebni.. bo "nie chcą przeszkadzać"... a my doceniamy ich tak w 100% dopiero wtedy gdy już ich z nami nie ma...

od tamtej pory myślę o niej codziennie. jest moim aniołem stróżem który czuwa nade mną i chroni mnie od złego.i wydaje mi się że "D" to też jej zasługa w jakimś sensie. i pewnie by się cieszyła z tego że od pół roku jestem szczęśliwa właśnie z nim.

była i będzie w moim sercu najwspanialszą babcią jaką mogłam mieć.

w głośnikach Allayah "miss You"
specjalnie dla mojej babci. najwspanialszej kobiety jaką znałam. zawsze będziesz w moim sercu :*

skomentuj (2)

Księga Gości
.....::::: Tam Umarły Moje Marzenia ::::::......
CemeteryAngel -my hiostory-zamknięta na zawsze

..::.. Blisko nich ..::..
Jeden z moich grzechów
Słońce w moich ciemnościach
Moje morza i oceany...
Kris
Katrin
Purity
Kamil

..::.. Obserwatorium ..::..

Editorial
Dolina mgieł
Ładna
Avee

..::.. Przy tym odpoczniesz ..::..


::: Mroczne stronki i nie tylko :::

mój dzień...8 maja 2025 - A ty kiedy umrzesz?
Wiedźma
Nie zatrzymuj krwi-niech leci...